Z głębi dziejów, z krain mrocznych, czyli kilka słów o tym, skąd nasz ród

March 18, 2009

Słowianie pojawili się na terenach Europy Środkowej i Wschodniej około VI w. naszej ery. Niewiele wiemy o ich przodkach, którzy osiedlali się na tych terenach setki lat wcześniej, a pozostałości po ich kulturze, jak np. drewniane bożki z kilkoma twarzami, milczą zawzięcie, nie chcąc zdradzić tajemnic dawnych czasów.

Prasłowianie – bo tak nazwano owych przodków – nie znali pisma, więc w żaden sposób nie mogli dokumentować swoich poczynań. Niewiele danych przekazali o nich Rzymianie, gdyż – być może z powodu odległości – te dwie cywilizacje nie zetknęły się ze sobą bezpośrednio. Wiadomo jednak, że plemiona słowiańskie zaczęły osiedlać się w dorzeczach dwóch rzek, Wisły i Dniepru.

Można tutaj przytoczyć znaną każdemu polskiemu dziecku legendę o Lechu, Czechu i Rusie. Ci trzej bracia z rozkazu ojca wyruszyli na poszukiwania ziemi, by objąć ją w posiadanie i rządzić na niej mądrze i sprawiedliwie. Wędrowali długo, „przedzierali się przez bory pełne zwierza, aż w końcu oczom braci (…) ukazał się widok przepiękny. Dolina ogromna rozpostarta między pagórkami w koło zaś mnóstwo było jezior od ryby gęstych”. Bracia ułożyli się do snu, by rankiem, odpocząwszy, decydować, co z ową ziemią począć. Po przebudzeniu się Lech dostrzegł na gałęzi drzewa orle gniazdo, spodobało mu się ono, więc postanowił zostać tam i swoje nowe miasto nazwać Gniezdnem. „Pożegnawszy się z Lechem bracia ruszyli każdy w swoją stronę. Rus dotarł do ziemi bogatej daleko na wschód od Gniezdna, a Czech ze swoją drużyną osiadł na południu” (Klechdy domowe, Nasza Księgarnia 1989.).

Nie trzeba podważać prawdziwości legendy; na przełomie VI i VII w. ukształtował się podział ziem słowiańskich: plemiona polskie, Słowianie Połabscy, Czesi i Morawianie należeli do Słowiańszczyzny zachodniej, plemiona ruskie – do Słowiańszczyzny wschodniej, a Chorwaci, Serbowie i Słoweńcy – do Słowiańszczyzny południowej. W odróżnieniu od kultury ich praprzodków poczynania Słowian były interesujące dla rozwiniętych cywilizacji. Grecki historyk, Prokopiusz z Cezarei, donosił między innymi o ustroju politycznym plemion słowiańskich (ludowładztwie), o urządzaniu wieców, opisywał również wierzenia Słowian, warunki w jakich żyli i sposób w jaki walczyli z wrogiem.

Dla Słowian ważnym pojęciem była rodzina, często wielopokoleniowa. Rodziny łączyły się w rody, którego członkowie żyli blisko siebie, razem mieszkali, wspólnie też wykonywali wszelakie prace. Rodem kierowała prawdopodobnie osoba najstarsza bądź najsilniejsza, zwana głową rodu. Zajmowano się przede wszystkim rolnictwem, wypalając lub wycinając lasy, a kiedy to się zmieniło – zaczęto używać pługa i orać pola.

Zmieniła się też organizacja społeczna plemion. Więzy rodzinne straciły na znaczeniu, ważniejsze stały się natomiast stosunki sąsiedzkie. Sąsiedzi tworzyli tzw. opola, a połączone opola stanowiły plemię. Każde z plemion zwoływało wiece, w których uczestniczyli wszyscy dorośli. Wiec posiadał całkiem sporą władzę, podejmował ważne decyzje, pozostawał pod kontrolą naczelnika, którego notabene sam wybierał. Ów naczelnik, zwany również księciem, zajmował się także sprawami militarnymi. Towarzyszył mu oddział zbrojnych – drużyna. Słowianie wzbogacali się przede wszystkim dzięki efektywnym podbojom, a w miarę zwyciężania w kolejnych bitwach wzrastała pozycja księcia aż do momentu, kiedy stał się on urzędem samodzielnym i niezależnym od wiecu.

Jako pierwsze państwo słowiańskie możemy wymienić powstałe w VII w. państwo Samona, które założył frankoński kupiec – Samon. Pomógł Słowianom pokonać wrogich Awarów i za to został uznany władcą. Udało mu się zagarnąć Morawy i Czechy, ziemie nad rzeką Cisą i część Połabia, lecz kiedy zmarł, państwo przestało istnieć. Następnie powstało państwo wielkomorawskie (na początku IX w.), obejmując tereny dawnego państwa Samona, jak również Małopolskę i Śląsk. Przetrwało niecały wiek, stanowiąc podwaliny państwa czeskiego.

O religii Prasłowian najwięcej wiemy dzięki językoznawcom, którzy porównując próbki języka tych wczesnych plemion słowiańskich z językami innych ludów doszli do wniosku, że nasi praprapradziadowie posługiwali się już takimi słowami jak „bóg”, „raj” oraz „niebo”, nieobce im było także pojęcie wiary. Wierzono w wielu bogów, których kult przetrwał lata i zaczął wygasać mniej więcej pod koniec pierwszego tysiąclecia naszej ery. O wierzeniach Słowian donoszą pisarze greccy, rzymscy i bizantyjscy. Powszechnie czczono przyrodę i jej elementy, takie jak rzeki, drzewa, kamienie itd. Słynne są święte góry i święte gaje. Boską moc posiadały błyskawice i pioruny. Domy i zagrody Słowian zamieszkiwały setki istot przyjaznych bądź nieprzyjaznych ludziom; do tych pierwszych można zaliczyć np. bożęta, zwane też gospodarzami, krasnoludki oraz dusze zmarłych. Dla małych, poczciwych skrzatów zostawiali nasi przodkowie okruchy z posiłków, a do duchów zmarłych modlili się, chcąc zaskarbić sobie ich przychylność.

Jeżeli ktoś umarł przedwcześnie lub nagle, stawał się złym i niepożądanym widmem, upiorem bądź wampirem. Zmory dusiły ludzi podczas snu, uśmiercały ich bądź podrzucały własne, paskudne potomstwo zamiast rumianych noworodków. Oprócz świętych źródeł bądź gór Słowianie mieli także bardziej uczłowieczonych bogów. Głównym bóstwem był bóg nieba, grzmotów i błyskawic, ale nie miał on jednego imienia, dla Słowian wschodnich był Perunem, a dla zachodnich – Świętowitem. Boga słońca, Swaroga, czcili już wszyscy bez wyjątku. Warto wspomnieć też o jedynym żeńskim bóstwie słowiańskim, bogini płodności – Makoszy.

Bogom przeważnie nie stawiano świątyń, modlono się do nich na łonie przyrody. Posągi owych bóstw również nie były zbyt wyszukane, zwykle w ziemię wkopywano drewniany słup, na którego końcu rzeźbiono głowę danego boga. Makoszę mogły uosabiać drzewa z dużymi dziuplami, w których to dopatrywano się podobieństwa do żeńskich organów płciowych. Słowianie chętnie modlili się i składali swym bogom ofiary, ceremoniom religijnym przewodzili kapłani i wróżbici. Na cześć bogów także śpiewano i tańczono, czasem nawet przez całą noc. Nierzadko takie obrzędy przeradzały się w istne orgie, ponieważ wyznawcy upijali się miodem i porzucali modlitwy na rzecz bardziej ziemskich uciech w leśnych ostępach. Niektóre z religijnych zwyczajów Słowian przetrwały do dziś, w nieco złagodzonej formie (na przykład sobótka).

Sytuacja zmieniła się, kiedy władcy europejscy zaczęli krzewić chrześcijaństwo również na ziemiach Słowian; choć walka z pogańskimi zwyczajami nie była łatwa, w końcu zakończyła się sukcesem. Przyczynili się do tego szczególnie dwaj misjonarze z Bizancjum – Cyryl i Metody. Państwo wielkomorawskie przejąwszy wiarę chrześcijańską z rąk biskupów niemieckich stało się zależne od Niemiec. Bracia Cyryl i Metody przybyli na odsiecz Słowianom, przynosząc ze sobą głagolicę – pierwszy słowiański alfabet oraz przetłumaczone zapisy Ewangelii.

Słowianie w IX w. byli już gotowi do stworzenia jednostki politycznej tak potężnej, jaką niewątpliwie jest państwo. Do najbardziej zaradnych plemion należeli Wiślanie i Polanie, jednak tylko drugiemu z nich dane było zapisać się na kartach historii i osiągnąć zamierzony cel – to właśnie Polanie utworzyli państwo polskie.

Źródła:
L. Matela, Tajemnice Słowian, Białystok 2005.
J. Strzelczyk, Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian mity, podania i wierzenia dawnych Słowian, Poznań 2007.

Autor: Anna Łabudzińska